Kryptozoologia
 
Obecny czas: 20 Maj 2018, 21:14

Wszystkie czasy w strefie UTC






Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 7 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Plejstoceński koń Abela w Polsce!
PostWysłany: 23 Lut 2018, 21:05 
Średnio zaawansowany
Średnio zaawansowany

Rejestracja: 01 Lut 2015, 13:54
Posty: 90
Koń z tego zdjęcia: https://www.canstockphoto.pl/dropiaty-koń-06669/ (wpisz w Googlach: "dropiaty koń", drugie zdjęcie od lewej) wygląda zupełnie jak jedna z form wymarłego północnego (tundrowo-tajgowego) konia Abela (Equus abeli) z późnego plejstocenu! Krępa sylwetka z dużym łbem dzikiego konia, dropiate umaszczenie, ciemniejszy przód i nawet częściowo stojąca grzywa! Maść dropiata był to kolor ziemi słabo pokrytej śniegiem, bo w epoce lodowcowej, z powodu pokrycia lodem mórz Europy Północnej, częściowego wyschnięcia Morza Północnego i zmiany kierunku Golfsztromu, opadów było znacznie mniej, niż dziś. Bardziej na południu takie ubarwienie maskowało konie Abela w lasach brzozowych. Dawniej funkcjonował pogląd, że ten typ umaszczenia nie mógł funkcjonować w epoce lodowcowej i wyglądające w ten sposób konie są ludzką fantazją, ale badania genetyczne obaliły to przekonanie: http://popular-archaeology.com/issue/se ... scientists (wpisz na wyszukiwarce: "Prehistoric Cave Paintings of Horses Were Spot-On, Say Scientists ").
Koń Abela był wyraźnie zmienny jak wiewiórka, a nawet bardziej - występował w 3 bardzo różniących się od siebie formach barwnych. Prócz dropiatej, istniała forma beżoworuda (jasnogniada), podobna jak u konia Przewalskiego. Był to kolor suchej trawy, tundrowych krzewinek i niektórych mchów, który bardziej ku południowi był kolorem, obok suchej trawy, również pni sosnowych. Na terenach Europy Zachodniej, z których pochodzą malowidła jaskiniowe, ten typ umaszczenia występował wyraźnie najczęściej. U konia ze zdjęcia widać kolor beżoworudy częściowo na dolnej części ciała. Przedstawienie jasnogniadego konia Abela można zobaczyć w artykule o badaniach genetycznych.
Trzecia forma była kara (czarna) i można ją uważać za zasadniczą barwę populacji zamieszkujących lasy świerkowe, występujące w górach i w dolinach rzecznych, a także populacji południowych, przejściowych do tarpana.

Wiem, że koń Abela zamieszkiwał Europę, nie wiem jednak, jak daleko sięgał w głąb Azji. Przypuszczam, że zasiedlał całą strefę borealną aż po Alaskę, która połączona z Azją pomostem lądowym i oddzielona od reszty Ameryki lądolodem, w epoce lodowcowej należała faunistycznie do Starego, a nie do Nowego Świata.

Koń ze zdjęcia od koni z malowidła jaskiniowego w Peche Merle we Francji różni się tylko leżącą z przodu grzywą i tym, że konie z malowideł miały przód nie szary, tylko równie ciemny, jak cętki. Jednak umaszczenie dropiate koni Abela mogło występować w wielu wersjach, a to ze zdjęcia wygląda nawet bardziej dziko, niż w przypadku malowidła, bo kolor brudnego śniegu to zdecydowanie nie jest to, co hodowcy wyobrażają sobie jako ideał końskiej urody ;). Ten koń wygląda przecież, jakby miał przód wytarzany w błocie. (Z rozjaśnionej, ujednoliconej, "odplamionej" i rozciągniętej na całą powierzchnię ciała wersji tej barwy otrzymano jednak współczesne umaszczenie siwe. Podobnie współczesne białe umaszczenie koni domowych to umaszczenie tylnej części ciała konia ze zdjęcia, pozbawione plamek przez człowieka drogą selekcji. Koń ten ma również "zadatki" na srokacza, czyli konia w białe i ciemne łaty. Współczesne bogactwo barwy koni domowych to przede wszystkim właśnie spadek po koniu Abela, a nie prawdziwym tarpanie.)

Zdjęcie zostało zrobione przez Polaka i zapewne przedstawia jednego z koni polskich, czyli starych nizinnych typów koni chłopskich, bezpośrednich potomków tarpanów. Przetrwanie fenotypu (wyglądu zewnętrznego) północnego konia Abela do dziś można tłumaczyć tylko w ten sposób, że dzikie konie z Mazowsza, Podlasia, Mazur i Suwalszczyzny nigdy czystymi tarpanami nie były. Północny wschód Polski (na północ od Gór Świętokrzyskich) to właściwie nie jest już klimat umiarkowany, tylko strefa przejściowa do tajgi. Mamy tu dużą ilość lasów sosnowych i brzozowych, rozproszone występowanie świerka, silne populacje łosia, a w przeszłości też występowanie innych ssaków tajgowych (rosomak, pardwa mszarna, soból, latająca wiewiórka polatucha). W tej sytuacji nie jest dziwne, że tutejsze dzikie konie również wykazywały charakter przejściowy (choć z pewnością z przewagą genów tarpana). Ta przejściowość północno-wschodnich populacji końskich jest też kolejnym dowodem na ogólnie uznane, bardzo bliskie pokrewieństwo poszczególnych gatunków koni.
Sądzę, że podobnie geny konia Abela istniały wśród północnych populacji konia Przewalskiego (choć nie wiem, czy cokolwiek z tych populacji dziś ocalało).

Czy więc nie byłoby warto stworzyć, obok istniejącego już konia polskiego typu tarpana, konia polskiego typu konia Abela?
Co więcej, możliwe mogłoby się okazać nawet odtworzenie samych gatunków dzikich koni - obu, tj. tarpana i konia Abela. Istnieje metoda oczyszczania genotypu mieszańców przez umieszczanie ich w naturalnym środowisku, gdzie przyroda robi swoje, odrzucając geny najmniej w niej przydatne. Tak otrzymuje się populację prawie genetycznie czystą. Do tego należałoby jednak użyć nie tylko koni polskich typu koni dzikich, ale WSZYSTKICH istniejących typów lokalnych koni polskich. Konie polskie typu koni dzikich, owszem, będą najpodobniejsze do przodków, ale mogą mieć (i na pewno mają) zubożony wobec nich genotyp. Koń może być mniej zewnętrznie podobny do dzikiego przodka, ale być do niego bardziej podobny, zwłaszcza w jakimś szczególe, wewnętrznie, albo też mieć wersję genu konia dzikiego, której u podobniejszych do dzikich przodków koni nie ma.
W uzyskaniu absolutnej czystości pomogłaby z pewnością genetyka.


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Plejstoceński koń Abela w Polsce!
PostWysłany: 01 Mar 2018, 20:12 
Doświadczony
Doświadczony
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Lip 2010, 14:43
Posty: 745
Bez porównania z DNA kopalnych koni nic nie można stwierdzić. Równie dobrze może to być jakaś spontaniczna mutacja lub mieszaniec konika polskiego z inną rasą.


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Plejstoceński koń Abela w Polsce!
PostWysłany: 02 Mar 2018, 15:26 
Średnio zaawansowany
Średnio zaawansowany
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 Sie 2011, 21:59
Posty: 133
Tutaj jest pełny link https://www.canstockphoto.pl/dropiaty-koń-0666984.html ;)
Z punktu estetycznego (wiem, estetyka tutaj jest mało istotna, ale nic nie poradzę ::) ) podoba mi się to umaszczenie, a to co napiłeś jest ciekawe, tylko nie wiem czy ktoś się tym zainteresuje na tyle by jakieś badania przeprowadzić...


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Plejstoceński koń Abela w Polsce!
PostWysłany: 02 Mar 2018, 18:58 
Średnio zaawansowany
Średnio zaawansowany

Rejestracja: 01 Lut 2015, 13:54
Posty: 90
MarcinK napisał(a):
Bez porównania z DNA kopalnych koni nic nie można stwierdzić. Równie dobrze może to być jakaś spontaniczna mutacja lub mieszaniec konika polskiego z inną rasą.

Tylko że właśnie stojąca grzywa jest uważana za fenotypowy wyznacznik dzikości genetycznej konia. Nawet te oficjalne koniki polskie typu tarpana jej nie mają. A ten ma prawie stojącą grzywę, więc musi mieć naprawdę dużo dzikich genów. Poza tym, mutacje spontaniczne dotyczą raczej jednej cechy, nie całego wyglądu. Wybacz, ale nie wierzę, żeby krowa mogła stać się jak tur a pies jak wilk w drodze spontanicznych mutacji. A odnośnie innych ras, to napisałem przecież wyżej, że to jest wyraźnie umaszczenie WYJŚCIOWE do istniejących obecnie typów ubarwienia konia. W dodatku niespecjalnie estetyczne z ludzkiego punktu widzenia, bo koń wygląda jak jak ubłocony i raczej mało prawdopodobne, żeby jakakolwiek inna rasa wyhodowana przez człowieka tak wyglądała, nie wspominając o tym, że nigdy nie widziałem, ani w realu, ani na zdjęciach, konia o takim ubarwieniu. Pisałem też już, że ludzie przerobili umaszczenie "zabłocone" na siwe.
Badania nad DNA konia Abela wyraźnie trwają.

-- 02 Mar 2018, 20:02 --

Alert Ruż napisał(a):
...A to co napiłeś jest ciekawe, tylko nie wiem czy ktoś się tym zainteresuje na tyle by jakieś badania przeprowadzić...

Namówiłem do zainteresowania się sprawą człowieka, który ma prywatny (fundacyjny) ogród zoologiczny z wyłącznie polskimi zwierzętami, żeby zainteresował się sprawą. Chociaż on powiedział, że na razie ma za wiele kłopotu z innymi zwierzętami, ale na przyszłość sprawa mu się wyraźnie spodobała. Uważam, że powinno się zebrać konie Abela w 3 wersjach umaszczenia na wybiegu obsadzonym brzozami, sosnami i świerkami żeby każdy mógł zobaczyć, jaki sens miało ich umaszczenie. Poradziłem też, żeby zgłosić się z tym do zagranicznych naukowców, bo polscy niestety nie są raczej zainteresowani nowościami, tylko przeżuwaniem dawnej wiedzy.


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Plejstoceński koń Abela w Polsce!
PostWysłany: 03 Mar 2018, 07:26 
Doświadczony
Doświadczony
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Lip 2010, 14:43
Posty: 745
Cytuj:
Istnieje metoda oczyszczania genotypu mieszańców przez umieszczanie ich w naturalnym środowisku, gdzie przyroda robi swoje, odrzucając geny najmniej w niej przydatne

Jakieś źródło? Zauważ że Koniki Polskie utrzymywane są w stanie dzikim (jedynie zimą dostają siano) i jakoś w tarpana się nie zmieniły.

Cytuj:
Tylko że właśnie stojąca grzywa jest uważana za fenotypowy wyznacznik dzikości genetycznej konia

Jest fenotypową cechą konia Przewalskiego, na jedynym istniejącym zdjęciu grzywa u tarpana wygląda tak
<img src="https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/18/Kherson_tarpan.jpg" alt="Kryptozoologia">
I nie mów że to wina trzymania w ZOO, bo konie przewaslkiego zachowują tam stojącą grzywę.
Stojącą grzywę można też uzyskać poprzez odpowiednie strzyżenie itp.

Cytuj:
Poza tym, mutacje spontaniczne dotyczą raczej jednej cechy, nie całego wyglądu

Mówię właśnie o czesze umaszczenia. Możliwe że to po prostu mieszaniec konia przewalskiego z koniem domowym, albo po prostu jakaś specyficzna mieszanka kilku ras jak bydło Hecka.

Cytuj:
W dodatku niespecjalnie estetyczne z ludzkiego punktu widzenia, bo koń wygląda jak jak ubłocony i raczej mało prawdopodobne, żeby jakakolwiek inna rasa wyhodowana przez człowieka tak wyglądała, nie wspominając o tym, że nigdy nie widziałem, ani w realu, ani na zdjęciach, konia o takim ubarwieniu.

Dlatego mówię o spontanicznej mutacji jaka objawiła się u tego osobnika.

Cytuj:
odnośnie innych ras, to napisałem przecież wyżej, że to jest wyraźnie umaszczenie WYJŚCIOWE do istniejących obecnie typów ubarwienia konia

Źródło

Cytuj:
Uważam, że powinno się zebrać konie Abela w 3 wersjach umaszczenia na wybiegu obsadzonym brzozami, sosnami i świerkami żeby każdy mógł zobaczyć, jaki sens miało ich umaszczenie

:o Najpierw trzeba porównać ich DNA z DNA koni Abela. Dalej ich umaszczenie miało sens tylko w środowisku z drapieżnikami i teraz bez intensywnej selekcji się nie obejdzie.


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Plejstoceński koń Abela w Polsce!
PostWysłany: 04 Mar 2018, 09:58 
Średnio zaawansowany
Średnio zaawansowany

Rejestracja: 01 Lut 2015, 13:54
Posty: 90
MarcinK napisał(a):
Cytuj:
Istnieje metoda oczyszczania genotypu mieszańców przez umieszczanie ich w naturalnym środowisku, gdzie przyroda robi swoje, odrzucając geny najmniej w niej przydatne

Jakieś źródło? Zauważ że Koniki Polskie utrzymywane są w stanie dzikim (jedynie zimą dostają siano) i jakoś w tarpana się nie zmieniły.

Nie powinno się mówić o konikach polskich, a o konikach polskie typu tarpana. Typów koni polskich (nizinnych starych koni włościańskich) jest mnóstwo - np. koniki kurpiowskie zwane nie wiadomo czemu sybirakami. Tylko - jak to w Polsce - o rodzime typy zwierząt się nie dba. Aż wyginą. Charta polskiego uratowano w ostatniej chwili, ale w każdym normalnym kraju byłoby dziś z niego kilka ras chartów, bo inne charty były do polowania na wilki, a zupełnie inne - na zające. Niemylenie koników polskich typu tarpana z konikami polskimi w ogóle ma znaczenie zasadnicze w dalszych rozważaniach.
Moim źródłem jest w tym wypadku szef pewnego ogrodu zoologicznego, zajmujący się również introdukcjami. Ale to jest logiczne, pod warunkiem, że w populacji mieszańcowej istnieje pełna pula genów czystych. Wiadomo - odrębność genetyczna populacji to skutek presji środowiska właśnie, ponieważ największe szanse przetrwania w nim. Ono odrzuca nieprzydatne w nim geny, a prawie wszystkie geny specyficzne dla innych populacji będą nieprzydatne.
To, że koniki polskie trzymane są pod gołym niebem w lesie, to jeszcze nie znaczy, że żyją we w rzeczywiście naturalnym środowisku ze wszystkimi jego czynnikami, takimi jak (jak sam zauważyłeś w innym miejscu) drapieżniki. Zwłaszcza, jak są jeszcze dokarmiane. Różnica jest z grubsza taka, jak między życiem jaskiniowca, a życiem mieszczucha mieszkającego w lesie na daczy z elektrycznością, bieżącą wodą itd. :D. Chronimy konie przed śmiertelnością - jak w takich warunkach może dokonywać się selekcja, niezbędna do oczyszczenia genów? Poza tym trzeba pamiętać, że koniki polskie typu tarpana były hodowane na zasadzie selekcji fenotypowej, wg wzorca (jak u wszystkich ras hodowlanych). Więc raczej są, jak to zwykle bywa w tych wypadkach, silnie zubożone genetycznie i raczej nigdy nic innego niż "wyrób tarpanopodobny" z nich samych nie powstanie. Jeśli chcemy mieć prawdziwego tarpana, to należy stworzyć silną populację konia polskiego typu tarpana, wymieszać ją z wszystkimi innymi końmi polskimi, a następnie wypuścić gdzieś w strefie lasów liściastych lub stepów, gdzie będą mogły na nie polować drapieżniki i najlepiej żeby ich też nie dokarmiano.

Cytuj:
Cytuj:
Tylko że właśnie stojąca grzywa jest uważana za fenotypowy wyznacznik dzikości genetycznej konia

Jest fenotypową cechą konia Przewalskiego, na jedynym istniejącym zdjęciu grzywa u tarpana wygląda tak
<img src="https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/18/Kherson_tarpan.jpg" alt="Kryptozoologia">
I nie mów że to wina trzymania w ZOO, bo konie przewaslkiego zachowują tam stojącą grzywę.
Stojącą grzywę można też uzyskać poprzez odpowiednie strzyżenie itp.

Na pewno nie będą mówił, że to wina trzymania w zoo, bo dobrze wiem, że to kwestia genów. Natomiast te ostatnie tarpany miały po prostu stały dopływ genów koni hodowlanych. Ich tereny były już zagospodarowane przez ludzi, a Kozacy wypasali w stepie wolno tabuny koni. Dzikie ogiery porywały z nich klacze do własnych tabunów i to właśnie była przyczyna ostatecznego wyginięcia tarpanów stepowych, traktowanych przez ludzi jako szkodniki. Nauka zgodnie rekonstruuje grzywę tarpana jako stojącą - np. atlas "Ssaki Polski" Włodzimierza Serafińskiego. Długa grzywa jest w warunkach naturalnych po prostu niepraktyczna, bo wilki z upodobaniem wykorzystują w czasie polowań pułapki terenowe, takie jak zarośla kolczastych krzewów i taka grzywa genialnie się w nie zaplątuje... Wyhodowali ją ludzie, prawdopodobnie żeby jeździec miał się czego trzymać w czasach, gdy uprząż była prymitywna.
Zresztą malowidła jaskiniowe przedstawiają konie Abela też zawsze z krótkimi, stojącymi grzywami (wpisz na wyszukiwarce: "horse, cave paintings"). Ponadto wszystkie dzikie koniowate bez wyjątku mają krótkie, stojące grzywy. Owszem, stojącą grzywę można uzyskać przez strzyżenie, ale ten koń ma jednak grzywę częściowo leżącą. Jaki sens miałoby formowanie grzywy nierównej, trochę takiej, trochę takiej?

Cytuj:
Cytuj:
Poza tym, mutacje spontaniczne dotyczą raczej jednej cechy, nie całego wyglądu

Mówię właśnie o czesze umaszczenia. Możliwe że to po prostu mieszaniec konia przewalskiego z koniem domowym, albo po prostu jakaś specyficzna mieszanka kilku ras jak bydło Hecka.

Jakim cudem mieszaniec konia Przewalskiego z domowym miałby uzyskać typ umaszczenia, nieistniejący u jednego ani drugiego, ale istniejący u konia Abela w przeszłości? Nie wspominając o tym, że koń Przewalskiego to gatunek ginący i nie jest łatwo go uzyskać do takich zabaw w krzyżówki. Jakim cudem z mieszańca kilku ras koni domowych miałby powstać koń nieróżniący się praktycznie od dzikiego, posiadający również cechy, których ŻADNA rasa koni domowych raczej nie posiada? Bydło Hecka jest jedynie podobne do tura, ale nie można powiedzieć, żeby było w zasadzie identyczne fenotypowo z nim: https://naturefreakblog.files.wordpress ... arison.jpg. Zresztą - czy słyszałeś o jakiejś akcji odtwarzania fenotypu konia Abela? Bo ja nie, a raczej o czymś takim byłoby głośno, zwłaszcza, gdyby to miało miejsce na terenie Polski. Ten koń ze zdjęcia podpisany jest jako "dropiaty koń" po prostu, a nie jakiś dziwoląg hodowlany służący odtworzeniu gatunku wymarłego (albo krzyżówkowy z rzadkim gatunkiem dzikim).

Cytuj:
Cytuj:
W dodatku niespecjalnie estetyczne z ludzkiego punktu widzenia, bo koń wygląda jak ubłocony i raczej mało prawdopodobne, żeby jakakolwiek inna rasa wyhodowana przez człowieka tak wyglądała, nie wspominając o tym, że nigdy nie widziałem, ani w realu, ani na zdjęciach, konia o takim ubarwieniu.

Dlatego mówię o spontanicznej mutacji jaka objawiła się u tego osobnika.

Oryginalność ubarwienia tego konia to nie tylko występowanie umaszczenia "zabłoconego", ale i całego zestawu plam barwnych, tworzących sumaryczne skomplikowane ubarwienie konia, dzielące powierzchnię ciała zwierzęcia na kilka różnie ubarwionych sektorów. Raczej należy tu mówić o iluś genach sprzężonych. Oczywiście to umaszczenie, przypadkowo najlepiej maskuje zwierzę na ziemi słabo pokrytej śniegiem lub w lasach brzozowych i również zupełnie przypadkowo wygląd konia sprzed wielu tysiącleci... Zresztą, na to umaszczenie nakłada się właśnie więcej dzikich cech - ogólny pokrój ciała i stojąca grzywa. Rozumiem, że Ty byś chciał je wywieść od mieszańca z którymś dzikim lub półdzikimi koniem i ewentualnie z ludzkich zabiegów "fryzjerskich" - ale takie nagromadzenie przypadków jest po prostu STATYSTYCZNIE NIEPRAWDOPODOBNE.

Cytuj:
Cytuj:
odnośnie innych ras, to napisałem przecież wyżej, że to jest wyraźnie umaszczenie WYJŚCIOWE do istniejących obecnie typów ubarwienia konia

Źródło

Skąd niby mam wziąć źródło do opisu JEDNEGO KONIA, znanego mi tylko ze JEDNEJ FOTOGRAFII :D :D :D? Tu nie potrzeba żadnego źródła, wystarczą oczy. Ten koń ma "zadatki" zarazem na właściwego konia dropiatego (tylna część ciała), konia białego (który jest pozbawioną plamek wersją konia dropiatego), siwka (przednia część ciała), srokacza (podział ciała na sektory). Do tego na dolnej części ciała ma umaszczenie typowe dla koni gniadych i kasztanowatych, choć umaszczenie jasnogniade całego ciała występowało już u koni Abela.

Cytuj:
Cytuj:
Uważam, że powinno się zebrać konie Abela w 3 wersjach umaszczenia na wybiegu obsadzonym brzozami, sosnami i świerkami żeby każdy mógł zobaczyć, jaki sens miało ich umaszczenie

:o Najpierw trzeba porównać ich DNA z DNA koni Abela. Dalej ich umaszczenie miało sens tylko w środowisku z drapieżnikami i teraz bez intensywnej selekcji się nie obejdzie.

Na razie chodzi o stworzenie na wzór konika polskiego typu tarpana konika polskiego typu konia Abela, żeby spopularyzować świadomość, że w Polsce istnieją geny takich koni. Niczego więcej się tą drogą nie da otrzymać. Jeśli chcemy mieć prawdziwego konia Abela, to należy postąpić jak w opisanym wyżej przypadku tarpana. A więc otrzymać dużą liczebność takich koni, przekrzyżować je z wszystkimi możliwymi końmi polskimi, a następnie wypuścić gdzieś na północy. Przy czym myślę, że w Polsce nie ma miejsc idealnych i trzeba wybrać teren w bardziej północnych krajach. Najlepiej taki, gdzie by było pół na pól tajgi i tundry, przy czym wśród tej pierwszej w mniej więcej podobnych proporcjach występowały lasy brzozowe, sosnowe i świerkowe.
A do badań genetycznych trzeba mieć pieniądze i zaplecze naukowe. Tego się w Polsce nie otrzyma, bo polscy naukowcy nie są zainteresowani nowościami, tylko przeżuwaniem dotychczasowej wiedzy, coraz bardziej zacofanej, na której chcą budować swoją pozycję społeczną wszechwiedzących celebrytów :( (wiem to z osobistych wielokrotnych doświadczeń, a potwierdził to nieoceniony w swojej szczerości Radek Sikorski, mówiąc, że polska nauka nie istnieje). A mnie chodzi o to, żeby sprawa ruszyła z miejsca, a nie - pozostała w sferze marzeń. Przed wojną nikt koni włościańskich spod Zwierzyńca nie porównywał z tarpanami pod względem DNA, bo nawet nie było takich metod.
Poza tym, tu chodzi też o edukację, co napisałem wyraźnie wyżej.


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Plejstoceński koń Abela w Polsce!
PostWysłany: 04 Mar 2018, 15:02 
Doświadczony
Doświadczony
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Lip 2010, 14:43
Posty: 745
Cytuj:
Jeśli chcemy mieć prawdziwego tarpana, to należy stworzyć silną populację konia polskiego typu tarpana, wymieszać ją z wszystkimi innymi końmi polskimi, a następnie wypuścić gdzieś w strefie lasów liściastych lub stepów, gdzie będą mogły na nie polować drapieżniki i najlepiej żeby ich też nie dokarmiano.

Wtedy to i tak nie będzie tarpan tylko nowa odmiana, na tym polega ewolucja. Zdziczałe psy z pokolenia na pokolenie nie staną się na powrót wilkami.
Najpewniej obok genów tarpana przetrwają jakieś pożyteczne geny innych przodków.

Poza tym dalej nie dałeś źródła teorii o oczyszczaniu genów

Cytuj:
Zresztą - czy słyszałeś o jakiejś akcji odtwarzania fenotypu konia Abela? Bo ja nie, a raczej o czymś takim byłoby głośno, zwłaszcza, gdyby to miało miejsce na terenie Polski

Nie słyszałem nic o koniach Abela nie wiem skąd wytrzasnąłeś tą nazwę.


Cytuj:
Jakim cudem mieszaniec konia Przewalskiego z domowym miałby uzyskać typ umaszczenia, nieistniejący u jednego ani drugiego, ale istniejący u konia Abela w przeszłości?

Po prostu na skutek błędu w replikacji DNA powstała taka a nie inna sekwencja powodująca takie umaszczenie.

Cytuj:
Ten koń ze zdjęcia podpisany jest jako "dropiaty koń" po prostu, a nie jakiś dziwoląg hodowlany służący odtworzeniu gatunku wymarłego (albo krzyżówkowy z rzadkim gatunkiem dzikim).

W zasadzie nic o tym zdjęciu nie wiemy.

Cytuj:
Rozumiem, że Ty byś chciał je wywieść od mieszańca z którymś dzikim lub półdzikimi koniem i ewentualnie z ludzkich zabiegów "fryzjerskich" - ale takie nagromadzenie przypadków jest po prostu STATYSTYCZNIE NIEPRAWDOPODOBNE.

Nie ma czegoś statystycznie nieprawdopodobnego, jest tylko mało prawdopodobne.
Twoja teoria może być słuszna jeśli przyjmiemy że do czasów nowożytnych przetrwała jakaś czysta populacja koni Abela, bo w przeciwnym wypadku przez dziesiątki tysięcy lat geny uległy rozproszeniu i nie możemy mówić o tej odmianie sensu stricto
Cytuj:
Skąd niby mam wziąć źródło do opisu JEDNEGO KONIA, znanego mi tylko ze JEDNEJ FOTOGRAFII :D :D :D? Tu nie potrzeba żadnego źródła, wystarczą oczy. Ten koń ma "zadatki" zarazem na właściwego konia dropiatego (tylna część ciała), konia białego (który jest pozbawioną plamek wersją konia dropiatego), siwka (przednia część ciała), srokacza (podział ciała na sektory). Do tego na dolnej części ciała ma umaszczenie typowe dla koni gniadych i kasztanowatych, choć umaszczenie jasnogniade całego ciała występowało już u koni Abela.

Mi chodzi skąd wiesz że jest to umaszczenie wyjściowe.

Cytuj:
Tego się w Polsce nie otrzyma, bo polscy naukowcy nie są zainteresowani nowościami, tylko przeżuwaniem dotychczasowej wiedzy, coraz bardziej zacofanej, na której chcą budować swoją pozycję społeczną wszechwiedzących celebrytów

Szczególnie ci którzy pracują nad zachowaniem ras rodzimych pokroju bydła białogrzbietego i owiec merynosów

Cytuj:
. Przed wojną nikt koni włościańskich spod Zwierzyńca nie porównywał z tarpanami pod względem DNA, bo nawet nie było takich metod.

Ale można było oprzeć się na fenotypie i rodowodach by stwierdzić które osobniki pochodziły od tarpanów

I jeszcze co do tego zdjęcia, masz tutaj paletę barw rasy Appaloosa
<img src="http://www.horsechannel.com/images/horse-news-article-images/appaloosa-coat-patterns_1000.jpg" alt="Kryptozoologia">
http://genetykaumaszczeniazwierzat.pl/k ... tantowaty/

Poza tym lamparci wzór sierści wykazuje sprzężenie z wadami wzroku i słuchu
https://ker.com/equinews/equine-vision- ... ting-gene/
To może wyjaśniać czemu tego typu konie wymarły w naturze a np. myszate Tarpany przetrwały


 Profil 
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz [ 7 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:



Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group