KryptoZoo https://www.kryptozoologia.pl/forum/ |
|
Jadowity robak "dziewiątka" z Augustowszczyzny https://www.kryptozoologia.pl/forum/viewtopic.php?f=34&t=2419 |
Strona 1 z 1 |
Autor: | Kowboj Bieszczadzki [ 12 Lis 2010, 11:10 ] |
Temat postu: | Jadowity robak "dziewiątka" z Augustowszczyzny |
Wg Kolberga - Mazowsze, tom VII, s. 316-17: Cytuj: Nie zdarzyło mi się nigdzie wyczytać o stworzeniu noszącym nazwisko dziewiątki. W tutejszych stronach każdy wieśniak rozprawia o tym robaku jako znanym z tego, że po jego ukąszeniu człowiek dziewiątego dnia musi umierać, jeżeli wcześnie nie da się zamówić, czyli zażegnać, bo innego środka przeciw temu nieszczęściu podobno nie ma. Dziewiątka tedy owa ma być wielkości i grubości dużego palca, pysk zakończony parą kleszczy, ciało o dziewięciu przegubach, a na każdym z nich plama kolorowa w kształcie niby oka. Samo zaś stworzenie barwy ciemnej. Pomimo starań i próśb nie mogłem dostać do obejrzenia ani jednego egzemplarza tego robaka, chociaż są miejsca poczytywane za ulubione dla jego rodu. O parę mil od Suwałk, w folwarku rządowym Kleszczówek, znajduje się niewielka łączka, na której trawa rokrocznie pozostaje nietkniętą z obawy dziewiątek, które tam w szczególnej obfitości przebywać podobno polubiły. Symptomata ukąszenia ich mają być takie: w miejscu jadem rażonym wyskakuje czarny pęcherzyk wielkości grochu, nieco obwisły; ból objawia się niesłychany, mdłości, strata snu i apetytu, a dziewiątego dnia zgon niezawodny. Znałem strzelca z leśnictwa Puńsk, który parę lat temu, jak wieść niesie, na łące podczas grabienia siana ukąszony w palec u ręki przez dziewiątkę, że zaniedbał w porę dać się zamówić, umarł z wyżej opisanymi oznakami. Że życie zakończył z powodu czarnego pęcherzyka, który podczas sianowania na palcu mu wyskoczył - wiadomo mi jest z pewnością, lecz czy to pochodziło z ukąszenia dziewiątki, czy z innego jakiego powodu, ręczyć nie mogę. Mnie ta dziewiątka wygląda na jakąś zupełnie niewinną larwę dużego chrząszcza, którą skojarzono z jakimś zakażeniem. To, że cała sprawa łączy się z różnymi zabobonami, że lekarstwem na jad miało być zamawianie, nie musi świadczyć o mityczności samego zwierzęcia, bo przecież tak samo usiłowano wówczas na wsi leczyć także choroby, co do autentyczności których nie mamy żadnych wątpliwości. Ale jakie to mogło być zakażenie? Ktoś z Was się może orientuje? |
Autor: | Ivellios [ 13 Lis 2010, 17:14 ] |
Temat postu: | Re: Jadowity robak "dziewiątka" z Augustowszczyzny |
Ja z nieco innej beczki - może dobrze by było zrobić jeden temat albo jeszcze lepiej opracować artykuł zawierający relacje spisane przez Kolberga? (Oskara Henryka, dobrze kojarzę?) |
Autor: | Kowboj Bieszczadzki [ 13 Lis 2010, 18:03 ] |
Temat postu: | Re: Jadowity robak "dziewiątka" z Augustowszczyzny |
Ja myślę, że na jeden temat może być za dużo tych nieznanych stworzeń. Artykuł - owszem, jako punkt wyjścia, bo nie wiadomo, do jakich relacji się później dokopiemy. A wracając do dziewiątki - sądzę, że ta nieszczęsna larwa, której przypisywano uśmiercanie ludzi, mogła po prostu występować w tych samych biotopach, co jakieś zarazki chorobotwórcze, dlatego ją z nimi skojarzono. |
Autor: | Ivellios [ 07 Gru 2010, 13:15 ] |
Temat postu: | Re: Jadowity robak "dziewiątka" z Augustowszczyzny |
Trafiłeś może jeszcze na jakieś relacje Kolberga? O ile wiem, to z jego notatek powstało kilkadziesiąt tomów, więc pewnie jeszcze jakieś nieodkryte kryptozoologiczne ciekawostki tam są. |
Strona 1 z 1 | Wszystkie czasy w strefie UTC |
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |